Apogee - 2011-01-06 22:02:53

Chyba każdy z nas po obejrzeniu jeszcze w dzieciństwie jakiegoś horroru zaczął zastanawiać się nad tym, czy te przeklęte duchy istnieją czy nie. Ja myślę, że one istnieją of kors. To sfera życia poza życiem, w które trudno uwierzyć, ale nie można się pozbyć wrażenia że istnieje. Znam osoby, które wierzą i nie. Np. Mój nauczyciel historii powiedział, że wierzy w duchy i że lepiej nie bawić się w wywoływanie duchów. Nigdy nie odważyłabym się zrobić czegoś takiego, ale może ktoś z was próbował?

Margot - 2011-01-06 22:13:30

Ja kiedyś, za dzieciaka, odprawiałam mszę na urodzinach koleżanki za duszę jej babci. Oczywiście nic się nie stało :D

Ale tak z wywoływania, to bardzo ciekawą sprawą jest Ouija. No i EVP - byłoby ciekawie iść na cmentarz i ponagrywać, ale pewnie potem bym nawet nie była w stanie przesłuchać. Za mocno jestem strachliwa. Ktoś próbował?
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=6712 - tu o EVP

A teraz Ouija.
http://www.masterminds.pl/files_art/02-01-2009/tablica_ouija.jpg
Wiadomo-zgromadzeni siadają w kółeczku, kładą po dwa palce na wskaźniku i duch porusza... Aż mnie kiedyś kusiło, żeby sobie kupić - do dostania, bywa nawet na allegro(albo na ebayu, jako magiczne scrabble... wtf?) Dam sobie jednak spokój. Tak na wszelki wypadek. Lepiej z takimi rzeczami nie igrać, nawet jeżeli faktycznie duchów nie ma. Lęk przed ciemnością przez następny miesiąc gwarantowany, przynajmniej u mnie :D

Lord dePress - 2011-01-06 22:22:07

I te skrzydełka nietopyrka. Pełna profeska.
Jak uczy Babcia Weatherwax takie bajerki są potrzebne ludziom do wierzenia, a nie wiedźmom do czarowania.
Że niby duch porusza tym drewienkiem? Fajną sztuczkę Ci pokażę! Stań przy ścianie, oprzyj się o nią ramieniem i staraj się podnieść rękę (co uniemożliwi ściana). Wytrzymaj tak z pół minuty a potem odejdź od ściany. Rękę uniesie Ci duch! :P Dodaj do tego całą mhroczną otoczkę i użyj na jakieś imprezie :P

Apogee - 2011-01-06 22:25:07

Zaciekawiło mnie to EVP. ;)
Jednak wolę nie próbować.

A Twój komentarz Lordzie mnie rozwalił. :P

Margot - 2011-01-06 23:11:15

Heh xD Trochę się uśmiałam. A sztuczkę z ramieniem znam. Za mało spektakularne na imprezę.

Ale nie do końca o to mi chodziło, oczywiście. Należę do ludzi, którzy lubią nakręcać siebie i innych(zwłaszcza innych) i ouija jest do tego celu idealna. Przyznam że nigdy nie korzystałam ani nawet nie miałam w ręku, ale wiem że wskaźnik jest na roleczkach i większość przekazów bierze się stąd, że jedna osoba leciutko popycha :D Nic tylko usadzić znajomych, pogasić światła i obserwować reakcje. No i jak to wygląda na ścianie...

Co do EVP - jakby ktoś się zdecydował, chętnie posłuchałabym relacji ;)

Apogee - 2011-01-06 23:37:28

Ja w życiu bym się na coś takiego nie zdecydowała.
Może dlatego, że kiedy czytam o duchach czy o podobnych rzeczach mam cały czas wrażenie, że coś za mną stoi itd. Sama się nakręcam. :D

Bruxist - 2011-01-06 23:55:58

Nie wierzę w duchy. Zwłaszcza w nawiedzanie przez bliskie osoby - skoro nas tak kochali, to na cholerę mają nas teraz dręczyć?

Inna sprawa, że moje poglądy na temat egzystencji po śmierci kłócą się z pomysłem, że dusza zmarłego może wchodzić w interakcję ze światem żywych. Po prostu.

A że mam swoje prymitywne małpie instynkty, które podnoszą mi adrenalinę gdy coś poruszy się w ciemności - na to już nic nie poradzę. Ludzie "ucywilizowali" je do wiary w duchy, ja staram się z powrotem nauczyć moją podświadomość, że to strach przed drapieżnikami. Oczywiście bezskutecznie.

Marwoaleth - 2011-01-07 00:18:44

Ja w duchy nie wierzę.
Ale gdy chodzę po zmroku, zawsze przypominają mi się jakieś stwory z filmów, np. Voldemort, Ghost Rider.
I zaczynam trząść portkami T_T
A gdy pierwszy raz obejrzałam "Harry'ego Pottera i Komnatę Tajemnic" tak się bałam, że przez dwa miesiące do łazienki zabierałam kota(pięć lat wtedy miałam).
Ot, lęki gówniary :P

Margot - 2011-01-07 00:27:04

Wiele klasycznych ikon horroru, np. ksenomorfy H.R. Gigera z serii filmów "Obcy", Piramidogłowy z gier z serii Silent Hill i inne przerażające potwory mają wspólne cechy. Blada skóra, ciemne, głęboko osadzone oczy, wydłużone twarze, ostre zęby itp. Te obrazy inspirowały horrory, nie bez powodu. Obrazy tych twarzy są wdrukowane w ludzki umysł.

Wiele rzeczy wywołuje u ludzi instynktowny strach. Strach jest naturalny, nie musi przeobrazić się od razu w wielkie przerażenie. Jest wiele strachów, pochodzą one z zamierzchłych, ciemnych czasów, kiedy błyskawica mogła spalić drzewo, na którym mieszkałeś, przetaczający się w oddali odgłos grzmotu mógł oznaczać uciekające w popłochu stado zwierząt, a w ciemności kryły się drapieżniki.
Pytanie, jaki musisz sobie zadać to:
Co takiego musiało się dziać wtedy, w tych zapomnianych epokach, przed początkiem historii, co sprawiło, że rodzaj ludzki odczuwa tak głęboki instynktowny strach przed bladymi istotami z głęboko osadzonymi oczami, ostrymi jak brzytwa zębami i wydłużonymi twarzami?
Uważaj.








Tak w odpowiedzi creepypasta na zrelaksowanie :D

Bruxist - 2011-01-07 00:52:40

Moja odpowiedź na creepypastę:

Podłużne, wychudzone twarze, blada skóra, zapadnięte i błyszczące oczy? Jak dla mnie to klasyczny obraz wyniszczonego gorączką chorego. A w tych pierwotnych czasach ludzie nie znali lekarstw ani nawet higieny. Chory był osobą niebezpieczną, siedliskiem bezcielesnego zła, które przełaziło na kolejnych ludzi i zabijało ich w ten sam powolny, bolesny sposób. Chory był w ich oczach opętany przez ducha śmierci. Z czasem obraz został utożsamiony z samym duchem śmierci, a potem ludzie umierający na różne choroby zostali zdemonizowani, przemienieni w wyobraźni w fizyczne manifestacje tego ducha - upiory, wampiry, inne nieumierające potworności nawiedzające ludzi w nocy. Do tego doszły ostre zęby, które jako atrybut drapieżnika (kolejnej formy śmierci, tym razem brutalnej i często niespodziewanej) kojarzyły się z nocnymi niebezpieczeństwami.

Ostatecznym efektem są wszelkie nocne strachy, potwory, wampiry itp.



A ksenomorf i Piramidogłowy są akurat mało trafieni, bo żaden z nich nie ma widocznych oczu - co więcej, ksenomorf Gigera nie posiada ich w ogóle. W jednym z komiksów opartych na świecie "Aliens" naukowiec wyjaśnia wręcz, że zmysł wzroku Obcego nie istnieje, zamiast niego natomiast występuje coś w rodzaju zmysłu empatycznego, szczególnie wyczulonego na strach i słabość ofiar. Taki zmysł łowcy ;)

Margot - 2011-01-07 00:55:30

Wiem. Nie jestem autorką, skopiowałam tylko i uznałam, że nie ma co poprawiać :D

Bruxist - 2011-01-07 01:02:04

Wiem, czytałem temat o creepypasta zanim zniknął :) Niemniej skoro już został poruszony temat pewnych cech wyglądu, to skomentowałem. Wiem, że może mało ciekawie dla miłośników zjawisk paranormalnych, ale jestem w tych kwestiach racjonalistą. A to też jakieś stanowisko w temacie :)

Margot - 2011-01-07 01:09:15

Też jestem raczej racjonalistką i interesuję się "drugą stroną" bo jest to po prostu interesujące. Jak już gdzieś napisałam, uwielbiam się nakręcać.


Fajnie że napisałeś, może się kiedyś komuś przyda/uświadomi(o ksenomorfie mam raczej blade pojęcie, więc mnie właśnie uświadomiło), chociaż trochę psuje klimat :D

Apogee - 2011-01-07 01:09:57

Bruxist każde stanowisko się liczy.
W końcu to nie jest wątek 'Jak ktoś nie wierzy w duchy to wypier***ać' :P
Szanuję Twoją opinię, przecież jest taka jak każda inna.

Hekate - 2011-01-19 18:26:58

Jak byłam mała, oglądałam "Nie do wiary" na tvn (nawet głos tego faceta prowadzącego mnie przerażał :) ) i się strasznie później bałam, ale oglądałam dalej, bo ciekawiło mnie to. Teraz raczej nie ruszają mnie historie o latających łyżkach itp. W coś takiego nie wierzę, ale przyznaję, że bardzo interesują mnie opowieści o białych damach straszących w starych zamkach :) Sceptykiem w tej sprawie nie jestem. Wiara w coś nadprzyrodzonego, tajemniczego może jest naiwna, ale dodaje do życia szczyptę czegoś niezwykłego...

Apogee - 2011-01-23 20:37:39

Mnie też historie o latających łyżkach, czy otwierających się bez niczyjej pomocy szafkach.
Teraz bardziej boję się tego, że np. jakiś duch czy zjawa stanie mi nad łóżkiem i będzie się mi przyglądać, albo mnie zamorduje. (jak w horrorach). Najlepsze w tym jest to, że ja sama zdaję sobie sprawę z tego, że to jakiś głupi wymysł, w końcu bohaterowie horrorów nie istnieją, ale to dzieje się podświadomie. Może kiedyś się z tym bardziej oswoję, ale póki co boję się. ;)

somberbloodyday - 2011-02-17 21:58:52

Racja, dobrze dodać szczyptę szaleństwa do nudnego życia.

Tabliczka Ouija. Moja mama tego próbowała i mi opowiadała, (i to kilka dni temu, szłam do koleżanki) bo bała się, ze tego spróbuje. Zabroniła mi nawet o tym myśleć.


Usiadły w kołeczku, powiedziały jakiś wierszyk, potem zadały pytanie: Czy jest tu jakiś duch?
Coś odpowiedziało: Tak.
Wystraszyły się, ale nie przerwały. Zapytały się, czy jest kimś bliskim, osób tu obecnych. Niestety zapomniała, że jeden z ich przyjaciół, 16- latek o imieniu Jacek, zmarł dwa lata temu. Wtedy duch odpowiedział, że go znają, bo jest ich dobrym przyjacielem. Dziewczyny nie wiedziały o kogo chodzi. Po pewnym czasie, pełnym nerwowej ciszy, moja mama zapytała, czy ma na imię Jacek.


To był Jacek. Okno się otworzyło, a świeca spadła z parapetu. Słoma się zapaliła (co za idiota stawia świeczkę w stodole?), dziewczynki uciekły. Stodoła spłonęła. Moja mama i jej koleżanki oglądały jak pożar rozszerza się i wiatr przenosi go na domu babci.

Po tym wypadku mama boi się ognia. Ja niestety nie wdałam się w nią i eksperymentuję trzymając rękę nad płomieniem. Świeczki są w każdym kącie mojego pokoju.

I pomyśleć, że jeden głupi wybryk rujnuje całe życie...

Apogee - 2011-02-22 21:17:24

Ciekawa historia muszę przyznać.
Dosyć intrygująca. Być może to tylko splot nieszczęśliwych przypadków, ale zawsze ktoś może powiedzieć, że to coś więcej.

Hekate - 2011-02-22 21:27:20

Zaciekawiła mnie ta historia...
Osobiście mnie nigdy nie przytrafiło się nic, co miałoby jakiś związek z duchami. Ale może ktoś jeszcze podzieli się tutaj swoimi doświadczeniami?

www.mateoo.pun.pl www.cs-kucykowo.pun.pl www.inzynieriasrodowiska.pun.pl www.tibia33.pun.pl www.reso3.pun.pl